Cambridge EVO300 vs zestaw EXA & EXN 100 - zintegrowana klasa D czy dzielony AB?
- Cena Cambridge EVO 300 - poważne audio?
- EVO 300 - budowa i zastosowane technologie
- Obsługa nowego EVO 300
- Współpraca EVO300 z aplikacją StreamMagic
- Porównanie EVO300 z EVO150
- Porównanie EVO300 z EXA i EXN100
- Wzmacniacz klasy D czy klasy AB?
- Odsłuch
- Kavinsky "Plazma"
- Acoustic Alchemy "Jamaica Heartbeat"
- Tołhaje "Wataha"
- Podsumowanie - który Cambridge Audio jest dla mnie
- FAQ
- Czym różni się EVO300 od EXA100/EXN100 pod względem koncepcji?
- Jaka jest różnica w mocy między EVO300 a EXA100?
- W jakiej klasie pracują oba wzmacniacze?
- Czym różni się EVO300 od starszego modelu EVO150?
- Czy aplikacja StreamMagic ma jakieś ograniczenia?
- Czy EXA100 ma wejście gramofonowe?
- Jakie serwisy streamingowe obsługuje Cambridge EVO 300?
- Czy EVO 300 jest wygodny w codziennym użytkowaniu?
- Jakie są różnice w łączności bezprzewodowej?
W dzisiejszym artykule sprawdzę, co potrafi nowy Cambridge EVO 300 i skonfrontuję jego możliwości ze znanym już od prawie dwóch lat wzmacniaczem EXA 100 i streamerem EXN 100. Opowiem Wam także, co różni nowe dziecko z serii EVO od starszego modelu 150.
Oba zestawy słuchaliśmy na kolumnach Monitor Audio Gold 6G 100, a wrażenia z odsłuchu przedstawię Wam pod koniec tego felietonu.
Cena Cambridge EVO 300 - poważne audio?
Anglicy ze stajni Cambridge Audio od kilku lat oferują udaną serię EVO. Najpierw EVO 75, potem EVO 150, a teraz najmocniejszy wzmacniacz EVO 300. Nic w tym dziwnego bo rynek all-in-one czyli wzmacniaczy wszystko mających, rośnie jak na drożdżach. Ale, ale… zważywszy na cenę najnowszej trzysetki, wchodzimy w regiony tak zwanego poważniejszego audio. A sam Cambridge ma tu sporo do pokazania. Bo choćby wspomniany już zestaw EXN 100 i EXA 100, który za sprawą aktualnej promocji jest nawet tańszy od EVO 300. Czy zatem Cambridge nie wytoczył sobie wojny domowej?
EVO 300 - budowa i zastosowane technologie
Z perspektywy 2026 roku mogę powiedzieć iż angielskie firmy audio przyzwyczaiły nas, że pomimo konserwatywnej natury ich wyspy, płynie od nich coraz więcej zmian w świecie audio. Już w pierwszej dekadzie tego stulecia angielskie i szkockie marki jak Naim, Linn i Arcam wyszły przed szereg z nowym trendem łączenia wzmacniacza ze streamerem. Seria EVO nie była rewolucją, ale Cambridge wraz z jej wprowadzeniem ugruntował swoją pozycję. EVO z wyglądu są minimalistyczne, a wręcz ascetyczne. Nie ma tu dotykowego panelu wyświetlacza, tylko mechaniczne przyciski. Po bokach znajdują się wymienne panele, producent w standardzie załącza dwa różne, z czego drewniany tworzy klimat neoretro, dodając trochę ciepła prostej bryle tego urządzenia. W środku obudowy jest na wskroś nowoczesna konstrukcja z klasą D na pokładzie, która już sama w sobie dzieli świat audio na dwa obozy.

Zauważyłem, że część osób zadaje sobie pytanie, czy wchodzić w te nowoczesne sprzęty, "pełne powietrza" w obudowie. Rozumiem te obawy, ale staram się też nie przyjmować z góry założenia iż nowe oznacza gorsze, a stare zostało sprawdzone, więc musi być dobre. Jest w końcu masywne, nadmiarowe i robione przez prawdziwych inżynierów. Bardzo lubię retro, mimo to nie widzę podstaw, by wysnuwać tezę, iż nowa elektronika zaraz się zepsuje i nie będzie do niej części. Wolę temat rozpatrywać w odniesieniu do konkretnych modeli, bo niezależnie od czasów zdarzają się przecież produkty mniej udane. Teraz trudno kupić niektóre tranzystory i elementy mechaniczne do starych wzmacniaczy. Podobnie może być w przyszłości z aktualnymi nowościami. Ale kiedy to nastąpi? Za 30 lat? Sumiennie przypominam, że obawy o trwałość były zawsze jak wchodziło coś nowego. Na przykład wtedy gdy producenci aut wprowadzali komputery do samochodów, które sterowały silnikiem. Dziś te auta z końca XX wieku i początku XXI są uważane za te z najlepszych czasów motoryzacji. To są te bezawaryjne połykacze kilometrów. A tak się składa, że właśnie wtedy, czyli już ponad ćwierć wieku temu, pojawiły się zaawansowane sterowniki z sondami lambda, czujnikami halla i wielopunktowym wtryskiem paliwa.
Obsługa nowego EVO 300
To, co było naprawdę dobre w EVO 150, nadal działa w nowym modelu. Przyciski funkcyjne obok wyświetlacza to mega wygodna sprawa w codziennej obsłudze. Po przyjściu do domu nie musicie szukać pilota, wystarczy podejść i włączyć EVO, kliknąć przycisk play, a on zacznie odtwarzać ostatnio wybraną treść ze streamingu. Np. gdy słuchaliście ostatnio jakiegoś albumu na Spotify czy Tidalu, nie musicie nawet sięgać po telefon i apkę, tu wystarczy jeden przycisk. Jeśli zmienicie pokrętłem źródło, np z Roon na Spotify, tu także będzie pamiętana ostatnio odtwarzana treść z danej aplikacji. Nie podoba Wam się utwór, który akurat wybrzmiał? Używacie przycisku next i macie kolejny numer. Chcecie go przewinąć, to wystarczy przytrzymać ten przycisk. Jak za starych dobrych czasów, gdy mieliście płytę w odtwarzaczu CD. Sam się dziwię co piszę, bo nie sądziłem, że kiedyś będę się zachwycał zwykłymi przyciskami na panelu urządzenia. Jednak w czasach gdy wiele streamerów ma tylko włącznik, a większość rzeczy robi się tylko z aplikacji, bardzo cieszy fakt, że Cambridge trzyma się klasyki i to nie tylko w serii EVO, ale także w streamerze EXN 100. Może tu w niewielkim stopniu objawia się pewna angielska cecha. Dla mnie in plus.
Współpraca EVO300 z aplikacją StreamMagic
Aplikacja StreamMagic wcale nie wydaje się taka magiczna, choć ma kilka przydatnych funkcji. Na przykład programowanie stacji radiowych. To łatwa czynność, po której wystarczy tylko przekręcić pokrętło wyboru źródła i EVO zaczyna odtwarzać ostatnio słuchaną stację. Działa to bardzo responsywnie, ale niestety tu właśnie magia pryska bo wciskając strzałki odtwarzania na panelu wzmacniacza, nie mogę zmienić stacji. Na pilocie to samo, pomimo iż mam trzy stacje na liście. Aby wybrać inną muszę sięgnąć do StreamMagic. Czyli jak wybiorę Spotify, Tidala czy Roon mogę zmieniać utwory, ale stacji już nie. Podobnie lekkim rozczarowaniem jest brak prawdziwej korekcji pomieszczenia, bo ta w aplikacji to tylko namiastka i tylko w niewielkim zakresie pozwala ograniczyć problem z niskimi częstotliwościami. Jeśli chcemy zrobić coś więcej w zakresie korekcji dźwięku to mamy tu korektor 7 pasmowy, jednak zakres regulacji działa jedynie od 80 Hz do 8 kHz - dość dziwne ograniczenie. Pocieszająca jest możliwość wybudzenia EVO z uśpienia z pomocą tej aplikacji. Zatem możemy do niego nawet nie podchodzić i ogarnąć wszystko z pozycji kanapy pilotem lub aplikacją. Wygodna jest także funkcja ograniczania ilości źródeł przełączanych pokrętłem. Wszystko analogicznie działa w EXN 100.

Porównanie EVO300 z EVO150
Rodzina EVO dzierży jedno z najlepszych rozwiązań w dziedzinie wzmacniaczy audio - moduły firmy Hypex. Firma ta zdobyła już uznanie na rynku audio, a jej konstrukcje nie tylko górują w pomiarach, ale bronią się także w odsłuchach. W tym przypadku Cambridge nie ukrywa swojego wkładu w tworzenie tych modułów. Wręcz chwali się tym, że EVO 300 ma dedykowane moduły, zoptymalizowane przez inżynierów z obu firm. Nowy EVO pracuje w układzie dual mono, a zatem każdy kanał jest obsługiwany przez osobny moduł Hypex NCOREx. Ma to pozytywny wpływ na separację kanałów, a co za tym idzie na budowanie sceny przed słuchaczem. Mamy tu także w pełni zbalansowany przedwzmacniacz, co oznacza iż cały tor od wejścia do wyjścia jest symetryczny. W konsekwencji układ jest mniej podatny na zakłócenia. Żadnego z powyższych szlachetnych rozwiązań nie uświadczymy w wzmacniaczu EVO 150(dodano link do produktu).
Większy EVO 300 posiada także lepszy układ przetwornika DAC oraz HDMI z funkcją eARC. W temacie złączy jest podobnie w obu modelach czyli bogato. W EVO 150 jest HDMI ARC, czyli prostsza wersja tego złącza. Kolejna różnica to w EVO 300 zabrano drugie złącze optyczne, ale w zamian dostajemy dodatkowe wejście analogowe. Na froncie urosło złącze słuchawkowe i teraz jest tu duży jack. Myślę, że to dobre zmiany.
Różnicą aż nader oczywistą gdyż zawartą w nazwie, jest także moc nowego modelu, a wynosi ona 300 Watów dla 8 omów. Starszy brat Evo 150 miał podobną moc bo ponad 280 Watów, ale dla 4 omów. EVO 300 potrafi w tym temacie znacznie więcej i jest to aż 550 Watów przy 4 omach. To zapowiada iż będzie on w stanie napędzić nawet najtrudniejsze kolumny na rynku i trzymać je na wodzy. Sprawdzimy to ze wspomnianymi monitorami, które mają dość niską skuteczność.
Porównanie EVO300 z EXA i EXN100
Jeszcze kilka lat temu sytuacja była dość prosta. Gdy ktoś wydawał poważniejsze pieniądze na stereo, najczęściej wybierał dwa lub trzy osobne urządzenia. Wzmacniacz, streamer, czasem jeszcze zewnętrzny DAC i CD. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej i coraz częściej wybierane są urządzenia wszystkomające.
EXA100 to wzmacniacz pracujący w klasie AB. Producent deklaruje 100 W dla 8 omów i około 155 W dla 4 omów. W środku znajdziemy duży transformator toroidalny, pokaźne radiatory i konstrukcję, która już po podniesieniu z półki daje poczucie obcowania z czymś bardzo solidnym.
EXN100 odpowiada za część cyfrową, wykorzystując platformę StreamMagic, tę samą, którą znajdziemy w serii EVO. Całość jest zatem bardzo nowoczesna, tylko rozdzielona na dwa urządzenia, na wzór starej szkoły. Zwolennicy klasycznych zestawów lubią świadomość, że za kilka lat mogą wymienić sam streamer albo sam wzmacniacz. Gdy pojawi się nowa technologia lub zmienią się potrzeby, nie trzeba wymieniać całego systemu. Właśnie ta możliwość rozbudowy jest dla wielu osób ogromną wartością. Ale jest też druga strona medalu. Osobiście coraz częściej dochodzę do wniosku, że w codziennym życiu wygoda ma znaczenie. Wszystko w jednej skrzynce łatwiej obsługiwać, zajmuje mniej miejsca na szafce i daje mniej okazji do zastanawiania się, czy coś można jeszcze poprawić. Włączacie muzykę i po prostu słuchacie. Cieszę się, że jest wybór i nawiązując do wstępu, jednak nie uważam, aby Cambridge wytoczył sobie samemu wojnę, po prostu daje nam różne rozwiązania skrojone pod inne gusta.
Wzmacniacz klasy D czy klasy AB?
Przy okazji porównania EVO z EXA, pojawia się jeszcze odwieczny temat wojny klas - D kontra AB. Wokół tego narosło wiele mitów. Jeszcze kilkanaście lat temu klasa D potrafiła mieć swoje humory. Różnie reagowała na obciążenie, czasem zmieniała charakter brzmienia przy trudniejszych kolumnach, a pomiary nie zawsze wyglądały idealnie. Ale to już przeszłość. Nowoczesne moduły klasy D, w tym Purifi czy Hypex, osiągają parametry, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla najdroższych konstrukcji klasy AB. Są bardzo wydajne, praktycznie się nie grzeją, zużywają mniej energii i pozwalają uzyskać ogromną moc z niewielkiej obudowy. Nic więc dziwnego, że właśnie ta technologia coraz śmielej wkracza do wyższych segmentów rynku.
Nie zmienia to faktu, że dobre konstrukcje klasy AB nadal mają rację bytu, a EXA100 jest tego dobrym przykładem. Podczas odsłuchów sprawiał wrażenie urządzenia bardzo spokojnego i pewnego siebie. Nie było tu spektakularnej demonstracji siły, tylko poczucie swobody i kontroli. Zapewne dzieje się tak za sprawą solidnej sekcja zasilania w EXA100, która ma słuszne parametry. Producent podaje aż 1200 Watów poboru z sieci. Oczywiście przy standardowym odsłuch będzie to znacznie mniej, lecz w krótkich momentach możliwa jest taka wartość. Przy klasie pracy AB, część energii zostanie oddana w postaci ciepła, za sprawą solidnych radiatorów, pięknie okalających transformator zasilający. Tu trzeba zaznaczyć, że EXA nie grzeje się zbyt mocno. A zatem wiele nie odparuje, a większość mocy otrzymają nasze głośniki, w postaci konkretnego “kicka” i będzie to 155 Wat przy 4 omach na kanał. Tu jeszcze można nadmienić, iż producent podaje bardzo dobre parametry zniekształceń THD gdyż są to dwie tysięczne procenta dla pełnej mocy. Ponieważ EVO 300 ma wyższą sprawność i działa w bardziej chwilowy sposób, to ta sama wartość mocy pobieranej z sieci, która została podana w instrukcji czyli 1200W, zostanie oddane niemal w całości do głośników, przy 4 omach będzie to w sumie 1100W.
Choć DAC w EVO jest odrobinę nowszy to różnice są na poziomie akademickim. Obydwa streamery mają wsparcie dla DSD 512 oraz PCM 32-bit 768kHz. Z ważniejszych platform można wymienić także Airplay 2, Chromecast, radio internetowe, Spotify Connect, TIDAL, RoonReady. Evo 300 otrzymał Bluetooth 5.4, podczas gdy EXN100 korzysta z Bluetooth 5.0. Różnica nie ma dużego znaczenia dla jakości dźwięku. Obydwa moduły obsługują aptX HD. Warto jeszcze zauważyć, że przy korzystaniu z zestawu EXN i EXA tracimy możliwość łatwego połączenia z gramofonem, gdyż EXA nie posiada przedwzmacniacza gramofonowego, natomiast EVO 300 może współpracować z wkładkami MM.
Odsłuch
Pozwólmy teraz przemówić muzyce i kolumnom Monitor Audio Gold 6G 100. Do testów odsłuchowych wybrałem trzy utwory z zupełnie różnych galaktyk. Pierwszy z gatunku retrowave, to pulsujący syntezatorowy numer Kavinsky'go i Morgana Phalena o tytule Plasma z albumu Reborn. Drugi utwór to akustyczna ballada Jamaica Heartbeat od Acoustic Alchemy. A trzeci stworzyli Tołhaje, to kapela z bieszczad, która łączy folk z jazzem i elektroniką. Tu zaprezentowali się w pięknym, bogatym aranżacyjnie i wokalnie utworze „Wataha”, pochodzącym ze ścieżki dźwiękowej do serialu o tym samym tytule.
Kavinsky "Plazma"
Plazma to czwarty stan skupienia, a w tym przypadku to muzyczna podróż do lat 80., którą przeżyłem dzięki Kavinsky'emu. Nazwisko brzmi znajomo ale to pseudonim artystyczny. Vincent pochodzi z francji, a Reborn to jego drugi album studyjny, który został ciepło przyjęty przez krytyków. W utworze Plazma, wokalu użycza Morgan Phalen, to szwedzki muzyk, któremu współpraca z Kavinskym przyniosła rozpoznawalność na świecie. Jego wokal idealnie pasuje do tej futurystycznej kompozycji. Obydwa zestawy Cambridge'a zaprezentowały ją z odpowiednim dociążeniem. Bas jawił się jako bardziej krągły w przypadku EXA, natomiast w EVO był bardziej konturowy. Różnice jednak były bardzo subtelne. Kilka razy przełączałem kable między wzmacniaczami i puszczałem te same fragmenty utworu, aby upewnić się, że dobrze słyszę. Natomiast to co było wyraźnie odczuwalne to moc EVO 300 kiedy zapragnąłem dobrze przećwiczyć membrany Goldów. Trzeba uważać bo ten wzmacniacz ma ogromne możliwości prądowe. W sumie robiłem to tylko testowo gdyż takie poziomy głośności to przesada nawet w sali odsłuchowej, która ma blisko 50 m2. Moc wzmacniacza EXA 100 jest całkowicie wystarczająca nawet do głośnego słuchania, natomiast tu szybciej spotkamy się z sufitem niż w EVO 300. Z tym drugim nie polecam szukać tego sufitu, bo prędzej poczujecie swąd z cewki głośnika jeśli kolumna nie będzie dobrze dobrana. Na szczęście Goldy dobrze radzą sobie z dużą mocą, a w temacie doboru sprzętu pamiętajcie, że zawsze służymy Wam pomocą.
Utwór Plasma wybrałem ze względu na fragmenty, w których czuć potężne wypełnienie w średnicy, zarówno wokalem jak i syntezatorami. Pierwszy taki moment pojawia się około pierwszej minuty tej kompozycji. Nie miałem żadnych zastrzeżeń co do selektywności i czystości odtwarzania ani przez EVO ani EXA. Poradziły sobie wzorowo z należytą precyzją i dynamiką. Tu należy się pochwała dla przetwornika wysokotonowego AMT w kolumnach Monitor Audio.
Acoustic Alchemy "Jamaica Heartbeat"
Acoustic Alchemy to angielski zespół skupiony głównie wokół gitar, wspomagany smyczkami i dęciakami. Zespół miał trudne początki, po zmianie jednego z frontmenów, mieli ciekawy epizod, gdyż występowali jako kapela pokładowa w liniach Virgin. Grali podczas lotów do i z USA. Później podpisali kontrakt z MCA i rozwinęli skrzydła tworząc liczne albumy. Niestety, jedenaście lat po nagraniu pierwszej płyty zmarł jeden z założycieli Acoustic Alchemy. Zostawił po sobie wiele pięknych kompozycji, między innymi Jamaica Heartbeat. To przykład idealnego połączenia smooth jazzu z karaibskim klimatem reggae. W tym utworze jest dużo powietrza i lekkości, a całość jest dobrze nagrana, można tu usłyszeć sporo detali. Z moich odczuć, a sprawdzałem to także na podłogówkach Sonus Faber Sonetto V G2, obydwa wzmacniacze budują podobne wrażenie przestrzeni, z tą różnicą, że mikrodynamika stoi odrobinę po stronie EXA, a stereofonia subtelnie lepiej budowana jest przez EVO. I ponownie, różnice są kosmetyczne.
Tołhaje "Wataha"
Czy trzeci utwór wyłoni zwycięzcę? Bo przyznam, że zacząłem się zastanawiać, co ja Wam napiszę. Z odsłuchów wychodzi mi, że poza różnicą w mocy, te sprzęty praktycznie niczym się nie różnią. Przy średnich poziomach głośności na kolumnach Monitor Audio Gold 6G 100 nie mogę wskazać zwycięzcy. Pomyślałem, że skoro EVO pretenduje do miana super mocarza w świecie all-in-one, sprawdzę go na Monitor Audio Platinium 300.
Zatem Tołhaje, zapraszam Was na scenę! Zespół powstał w 2000 roku i od tamtej pory zdobył duże uznanie w polsce jak i w europie. Nazwa zespołu pochodzi od węgierskiego słowa tołhaj - czyli zbójnik karpacki łupiący głównie karawany kupieckie przemierzające szlaki handlowe. Utwór Wataha jest częścią płyty, którą Tołhaje współtworzyli wraz z Łukaszem Targoszem. Całość jest piękna i rozbudowana kompozycyjnie oraz dość mroczna. Zresztą jak i sam serial, który osobiście polecam.
W tytułowym utworze najważniejsze dla nas są liczne głosy żeńskie, w wyrafinowany sposób prowadzone przez linię basu. Jest on dość obfity jak na utwór folkowy i tu nareszcie EVO 300 mógł pokazać swoje pazury. Ten wzmacniacz radził sobie z tymi trudnymi podłogówkami jakby robił to nie od wczoraj. Wyglądało to jakbym obserwował kota bawiącego się myszą. Kontrola i precyzja połączona z lekkością i gracją. EXA do pewnego poziomu także ładnie pomykał przez ten gęsty las, ale jednak to nie jego domena.
Podsumowanie - który Cambridge Audio jest dla mnie
Na mój gust EVO 300 jest dla osób, które chcą mieć jedno ładne w swojej prostocie urządzenie i nie chcą myśleć o reszcie. To coś dla tych, którzy cenią minimalizm, a do tego ogromny zapas mocy. To rozwiązanie bardzo nowoczesne i eleganckie.
EXA100 i EXN100 są natomiast propozycją dla osób, które lubią klasyczne stereo. Dwa urządzenia, większa możliwość rozbudowy i poczucie, że każdy element można kiedyś wymienić niezależnie od pozostałych. Fajne jest też to że EXA to taki wzmacniacz, który może sam grać. Ma na pokładzie DACa z bluetoothem i kodekami aptxHD, można także wykorzystać USB, by połączyć go z komputerem i voilà, gotowy sprzęt do grania. A zatem można kupować na raty, dziś EXA, a za jakiś czas można dokupić EXN, a w przyszłości jeszcze na przykład CXC, czyli odtwarzacz CD.
Ja wybieram EVO 300 i to nie tylko dlatego, że ma jakieś zwariowane pokłady mocy tylko dlatego, że cenię minimalizm. Te 550 watów przy 4 omach to wartości, które jeszcze niedawno kojarzyły się z końcówkami mocy ważącymi kilkanaście kilogramów. I o ile zwyczajnie na co dzień to niepotrzebne, to jest faktem iż za tą mocą idzie także jakość. Zapas mocy powoduje iż nawet na poziomach, które będą wysokie w przeciętnej wielkości salonie, wzmacniacz wciąż nie będzie przeciążony i nie będzie generował słyszalnych zniekształceń.
FAQ
Czym różni się EVO300 od EXA100/EXN100 pod względem koncepcji?
EVO300 to urządzenie all-in-one łączące wzmacniacz i streamer w jednej obudowie, natomiast EXA100 i EXN100 to klasyczny zestaw dwóch osobnych urządzeń - wzmacniacza i streamera - które można rozbudowywać i wymieniać niezależnie od siebie. EVO300 sprawdzi się u osób ceniących minimalizm i jedno, kompaktowe urządzenie o dużym zapasie mocy. EXA100/EXN100 to wybór dla zwolenników klasycznego stereo, którzy chcą mieć możliwość stopniowej rozbudowy systemu i wymiany poszczególnych elementów w przyszłości.
Jaka jest różnica w mocy między EVO300 a EXA100?
EVO300 oferuje 300 W przy 8 omach i aż 550 W przy 4 omach, podczas gdy EXA100 dysponuje 100 W przy 8 omach i około 155 W przy 4 omach.
W jakiej klasie pracują oba wzmacniacze?
EVO300 wykorzystuje wzmacniacz klasy D oparty na modułach Hypex NCOREx w układzie dual mono, natomiast EXA100 pracuje w klasie AB, z dużym transformatorem toroidalnym i rozbudowanymi radiatorami.
Czym różni się EVO300 od starszego modelu EVO150?
EVO300 ma dedykowane, zoptymalizowane moduły Hypex, w pełni zbalansowany przedwzmacniacz, lepszy DAC, HDMI z eARC (zamiast zwykłego ARC) oraz większe złącze słuchawkowe. EVO150 nie ma zbalansowanego przedwzmacniacza ani dual mono w takiej formie, a jego moc to około 280 W przy 4 omach.
Czy aplikacja StreamMagic ma jakieś ograniczenia?
Tak - nie pozwala zmieniać zaprogramowanych stacji radiowych za pomocą przycisków na panelu czy pilota (trzeba to robić w aplikacji), a wbudowana korekcja pomieszczenia jest ograniczona i działa tylko w wąskim zakresie niskich częstotliwości.
Czy EXA100 ma wejście gramofonowe?
Nie, zestaw EXN100 + EXA100 nie ma przedwzmacniacza gramofonowego, podczas gdy EVO300 może współpracować z wkładkami MM.
Jakie serwisy streamingowe obsługuje Cambridge EVO 300?
Urządzenie współpracuje między innymi ze Spotify Connect, TIDAL, Roon Ready, AirPlay 2, Chromecast oraz radiem internetowym. Obsługuje również Bluetooth z kodekiem aptX HD.
Czy EVO 300 jest wygodny w codziennym użytkowaniu?
Tak. Jedną z jego największych zalet jest możliwość obsługi bez konieczności sięgania po telefon. Urządzenie zapamiętuje ostatnio odtwarzaną muzykę dla poszczególnych źródeł, a większość podstawowych funkcji można obsłużyć bezpośrednio z panelu frontowego lub pilota.
Jakie są różnice w łączności bezprzewodowej?
EVO300 ma wi-fi i złącze LAN do streamingu, ma też Bluetooth 5.4. EXN100 także ma wi-fi i LAN oraz Bluetooth 5.0 - różnica ta nie ma jednak istotnego wpływu na jakość dźwięku. Oba urządzenia obsługują aptX HD, DSD 512 oraz PCM 32-bit/768kHz.
Udostępnij tę treść